Gość |
Wysłany: Śro 19:55, 07 Wrz 2005 Temat postu: programy |
|
Szanowny cint. Nie ma takiej potrzeby. A nazywanie programów partii publikowanych w mediach "Skarbem wyborcy" to lekka przesada. Nie z twojej strony oczywiście, ale "Polityki". Skarbem było by bowiem to, jeśliby w tychże programach, obok czysto roszczeniowych i hasłowych dywagacji na temat co nalezy zrobić, co zmienić, co stworzyć, a co zlikwidować napisano, jak to zostanie zrobione. Skąd poszczególne partie wezmą na to środki. Jak to będzie wyglądało organizacyjnie i w jakim czasie zostanie ukończone. Jakie przewiduje się z wprowdzanach zmian i reorganizacji efekty i jak to wpłynie na poprawę bytu Polaków. Niestety. Niczego takiego nigdzie nie wyczytałam. Stawierdzenia w programach nie są poparte żadnymi wyliczeniami. Symulacjami zdarzeń, ani badaniami. Jak pisałam w innym poście sama mowa trawa. Czyli gadania o tym co chciałby wyborca usłyszeć. Czysta socjotechnika. Zero trzeźwego i racjonalnego myslenia. Programy w wiekszości wypadków ( jeśli nawet nie w wszystkich) napisane są na "bieżące zamówienie". Próbuje sie nimi zamydlić oczy wyborcom. Wiedząc z góry, że i tak po wyborach trzeba będzie tworzyć "programy", a raczej je kroić na nowo. Żaden, ale to żaden z przeczytanych przeze mnie programów nie ma dłuższej perspektywy jak dwa, trzy lata. Nie ma w nich wizji Polski. Kierunku w jakim konsekwentnie powinniśmy dążyć. Ale jak może być skoro elity patrzą tylko na "głębokość" przewidywanej kadencji w ławach takich czy owakich. Później niech się martwią inni.
Tyle. Troche może nazbyt emocjonalnie, ale już mnie znów cholera bierze na ten cały polityczny szajs i nastepną kilkuletnią perpektywę dreptania w miejscu. Aby nie powiedzieć, brnięcia w ślepą uliczkę. A jak ktoś kiedyś powiedział. Zmarnowany czas nigdy nie zostanie zwrócony. tyle, że za takie marnotrawstwo i tak kazdy z nas będzie musiał zapłacić. I to bez względu na to, jaką opcję polityczną sobą reprezentuje. |
|